Nieśmiertelne Gry
Lista gier
Szukaj Zaloguj Zarejestruj
Powiązane:
Anno 2205 Anno 1404 Anno 1602
Anno 2070
Kolejne powroty do klasykówdo dziennika 24 wrzesień 2018 5 komentarzy ziemek8
StarCraft II - mecze 1v1do dziennika 10 luty 2018 0 komentarzy ziemek8
Kampania StarCraft 1do dziennika 9 październik 2017 0 komentarzy ziemek8
Original Wardo dziennika 1 wrzesień 2017 0 komentarzy ziemek8
Strategie są najlepszedo dziennika 15 lipiec 2017 1 komentarzy ziemek8
Dlaczego tu jest reklama?
napisano 01.02.2012

Walka o władzę - scenariusz Anno 2070
ziemek8 - dziennik

Jakiś czas temu postanowiłem ukończyć najtrudniejszy, standardowy scenariusz Anno 2070 - "Walka o władzę - Zmierz się z jednym z największych wyzwań w swojej karierze." Od razu na początku zaznaczę, że nie ukończyłem jeszcze tego scenariusza, ale myślę, że mogę się pochwalić tym co osiągnąłem. Jest to bardzo trudny scenariusz, podchodziłem do niego z różnych stron, w sumie (poza oczywiście zapisywaniem i wczytywaniem gry) dopiero za siódmym podejściem udało mi się dojść do punktu, w którym mym miastom nic nie zagrażało.


Jeżeli jeszcze nie grałeś w ten scenariusz a nie chcesz żadnych podpowiedzi to nie czytaj dalej.

Scenariusz ten to przede wszystkim niezbyt przyjazny archipelag wysp, małe wyspy, mało surowców, niektóre surowce dostępne na pojedynczych wyspach. Przeciwników jest czterech, a właściwie czworo - Pirat Hektor - agresywnie atakuje statki i wybrzeża wysp, łatwo go jednak przekonać do czasowego zaprzestania tych praktyk za pewną - całkiem sporą - sumę kredytów. Keto - to najemniczka, która dostała specjalne zadanie zniszczenia wszystkich naszych sił w tym sektorze, na szczęście pojawia się dopiero po 2,5 godzinie od rozpoczęcia rozgrywki; ma bardzo silną flotę, która z czasem się rozbudowuje osiągając wręcz absurdalne rozmiary. Obie te postacie nie zasiedlają wysp. Vladimir Solkov - zasiedla wyspy, ale nie jest pełnoprawnym "gracze" w tym archipelagu, pojawił się tutaj tylko po to by wydobywać ropę i produkować ropopochodne towary; dysponuje flotą średniej wielkości złożoną z różnych statków i samolotów. Thor Strindberg - pełnoprawny "gracz", zasiedla wiele wysp, z czasem rozbudowywuje swoją flotę do całkiem dużych rozmiarów; prowadzi agresywną dyplomację, co chwilę żądając spełnienia pewnych warunków pod groźbą wojny; wojna z nim jest trudna, mając przewagę militarną atakuje frontalnie niszcząc całą flotę, gdy wie, że ma mniejsze siły, atakuje wiele miejsc jednocześnie, niszczy wyspy od środka flotą powietrzną, odcina dopływ towarów z innych naszych wysp niszcząc statki handlowe i wybrzeża. Naturalnym w takich warunkach był wybór frakcji - Global Trust i ich efektywność była mi potrzebna.

Pierwszą próbą było zwykłe, spokojne rozbudowywanie miasta. Gwałtownie przerwane w pewnym momencie przez pirata - Hektora i jego flotę. Zapłaciłem mu jak najszybciej za czasowy rozejm. Jednak trwał on krótko. Płacenie dużych sum Hektorowi zrujnowało mnie ekonomicznie. Próba zakończona niepowodzeniem.

Planem na następną próbę - drugą - była szybka produkcja uzbrojenia i budowa floty mogącej odeprzeć ataki Hektora. Tak też zrobiłem. Z poczatku szło całkiem nieźle, ataki zaczepne udawało mi się odeprzeć, jednak gdy Hektor zorientował się co się dzieje wysłał całą swoją flotę przeciw mojej. Przegrałem tą bitwę. Wróciłem do punktu, w którym byłem podczas pierwszej próby. Potrzebny mi był nowy plan. Próba przerwana.

Kolejna - trzecia - próba zakładała budowę umocnień - statycznych, ale mocniejszych i tańszych od statków. Udało się! Hektor nie mógł niszczyć moich wybrzeży, ale jakiekolwiek statki wysyłałem do innych wysp były zatapiane. Musiałem w końcu zbudować flotę na tyle dużą by mogła zniszczyć flotę pirata, trwało to bardzo długo - limit statków jakie można wybudować zależy od całkowitej liczby mieszkańców. Nie mogłem zasiedlić innych wysp, więc domy mieszkańców nie były zbyt rozbudowane, dlatego by mieć dużo mieszkańców musiałem postawić bardzo wiele domów. W końcu udało mi się stworzyć na tyle dużą flotę by - przy odrobinie taktyki i wycofywaniu uszkodzonych jednostek do portu na naprawy - zniszczyć Hektora. Jednak wtedy pojawiła się Keto ze swoją flotą. Moja zdziesiątkowana po walkach z piratami flota nie miała szans z bardzo dobrze uzbrojoną flotą najemniczki. Moje wszystkie siły militarne i umocnienia zostały zmiecione z powierzchni ziemi. Próba zakończona niepowodzeniem.

Czwarta próba zakładała taki sam plan jak próba trzecia, ale zrobienie wszystkiego szybciej i lepiej, by po zniszczeniu Hektora móc naprawić i uzupełnić flotę. Więcej placówek produkujących materiały budowlane, wykonywanie wszystkich zadań sojuszników, większy handel. Szło całkiem nieźle. Pokonałem Hektora, odbudowałem flotę. Gdy pojawiła się Keto ze swoją flotą potrafiłem na początku stawić jej czoła chroniąc się przy postawionych wcześniej umocnieniach. To wszystko jednak na nic. Siła jej floty była tak duża, że zamknęła mnie w moim porcie, pomiędzy umocnieniami - nie mogąc się rozwijać moja flota nie mogła być powiekszana, a jej flota z czasem osiągnęła tak absurdalne rozmiary, że w końcu dysponowała siłą mogącą zniszczyć w pojedynczym frontalnym ataku całą moją flotę i umocnienia. Próba zakończona niepowodzeniem.

Zniszczenie floty Keto wydawało się niemożliwe, potrzebowałem całkiem nowego planu, taki też był piąty plan. Plan zakładał wykorzystanie technologii Technosów. Był to pierwszy plan, do którego zrobiłem sobie notatki. Plan zakładał kilka równoległych ścieżek. Po zredagowaniu do formy publikacyjnej wygląda on tak.
1a. Jak najszybciej kupić technologie Technosów i rozpocząć produkcję zaawansowanej broni i karbonu oraz paliwa.
1b. Kupić troszkę podstatowej żywności i energodrinków by zrobić 150 badaczy (potrzebych akurat 150 by móc odbudowywać złoża surowców).
1c. Dodatkowe złoża węgla zrobić zawczasu (jak się skończy to na wyspie nie będzie energii!).
2a. Jeszcze szybciej wszystko.
2b. Większa produkcja materiałów budowlanych.
2c. Jak najwięcej ludzi i jak najbardziej rozbudowane domy (jednak - rozbudowywać dopiero wtedy kiedy będę pewien, że starczy mi na wszystkie bombowce)
3a. Zbudować jak najwięcej bombowców.
3b. Dwoma bombowcami zniszczyć Hektora.
3c. Mieć siedem bombowców kiedy pojawi się Keto.
3d. Jak nie starczy siedem bombowców to szybko nająć flotę za pożyczki.
4a. Wykonywać jak najwięcej zadań.
4b. Inwestować i/lub handlować akcjami (dodatkowe pieniądze) [są to akcje dyplomatyczne] z sojusznikami.
Plany 1, 2 oraz 4 realizowałem całkiem dobrze, ale całkiem nie udało mi się spełnić podpunktu 3c. Miałem trzy czy cztery bombowce, które z trudem niszczyły połowę punktów życia głównego statku Keto. Zrealizowanie podpunktu 3d nie zdołało zniszczyć połowy tego co zostało. Szybciej i lepiej się nie dało. Bombowce są bardzo drogie (5500 kredytów, 25 ton zaawansowanej broni, 30 ton karbonu, 15 modułów konstrukcyjnych), a co gorsze zajmują cztery sloty limitu floty (gdzie zwykły statek zajmuje dwa). Próba zakończona niepowodzeniem.

Szósta próba zakładała ten sam plan co piąta, ale zamiast niszczyć główny statek Keto, chciałem zniszczyć bombardowaniami jej flotę. Gdy atakowała umocnienia zbierała się na małej przestrzeni. Na początku wydawało się, że plan działa, jednak złapanie więcej niż paru statków najemników było trudne i niebezpieczne dla bombowców. Flota Keto była uzbrojona w działka przeciwlotnicze. Mając kilka bombowców, nie mogłem sobie pozwolić na więcej niż pare statków (z powodu limitu floty), przez to - mimo, że zdesiątkowana przez moje bombardowania - flota Keto ciągle uniemożliwiała mi ekspansję i rozwój miasta. Choć pod całkiem innymi warunkami to byłem w podobnej sytuacji jak w próbie pierwszej - zamknięty na jednej wyspie nie mogąc nic zrobić. Próba zakończona niepowodzeniem.

Sytuacja szóstej próby nie była tak beznadziejna jak mi się wydawało. Trochę przez przypadek, a trochę dzięki szczęściu zauważyłem że dysponuję całkiem pokaźną ilością zaawansowanego uzbrojenia i karbonu. Pomyślałem - a co mi szkodzi, spróbuję - i tak zrodził się siódmy plan. Po pierwszym zbombardowaniu głównego statku Keto jeden samolot wrócił, trzy kolejne bardzo szybko odbudowałem mając zebrane potrzebne towary i rozkazałem wykonanie drugiego bombardowania. Sukces! Keto pokonana!


Tonący główny statek Keto.
(niskie ustawienia grafiki)

Moje miasto było bezpieczne, mogłem wreszcie pozwolić sobie na ekspansję i rozwój miasta. Po dłuższym czasie dysponowałem całkiem dużą flotą i w powietrzu, i na wodzie. Dopóki nie byłem przygotowany do wojny spełniałem żądania zarówno Solkova jak i Strindberga, gdy grozili mi wypowiedzeniem wojny. Choć prowadzenie wojny nie było łatwe ani z Solkovem, ani ze Strindbergiem, to za każdym razem byłem do niej bardzo dobrze przygotowany i wygrywałem. Gdy zostałem sam ze swoimi sojusznikami na mapie mogłem rozbudowywać swoje ekspansje i zakładać nowe. Co prawda nie spełniłem jeszcze wszystkich celi w tym scenariuszu, ale osiągnąłem całkiem wiele. Zbudowałem też monument Fabrytów.


Monument w moim mieście.
(niskie ustawienia grafiki)

przejdź do tego komentarza
Michał:
hejka :D Ja mordowalem ten scenariusz 3razy i rzeczywiscie masakra :D Ehhh :D:D:D
N-Gry.pl © Wszelka treść zawarta w vortalu jest własnością ich autorów. Zabrania się kopiowania bez zgody autora.
| Kontakt | O Vortalu |
Witamy!

Dostęp dla gości
Niezarejestrowani goście mają pełny dostęp do zasobów vortalu, muszą jednak podawać odpowiedzi na antyspamowe pytania kontrolne. Zachęcamy do rejestracji, aby wygodniej korzystać z vortalu, móc identyfikować się w naszej społeczności oraz móc modyfikować ustawienia vortalu pod swoje gusta.

Pliki Cookie
Używamy plików Cookie, aby ułatwiać korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych i reklamowych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Rozumiem